• Wpisów: 2
  • Średnio co: 278 dni
  • Ostatni wpis: 2 lata temu, 21:10
  • Licznik odwiedzin: 6 897 / 837 dni
 
nie.mow.nikomu
 
Podobno tę książkę czyta się jednym tchem... podobno twierdzą tak same nastolatki:)

Gdyby nie fakt, że wzięłam ją na podróż pociągiem, pewnie tak szybko bym jej nie skończyła. Próba nadziei to autobiografia Beatrice Saubin, Francuzki aresztowanej (i rzekomo wrobionej) za przemyt narkotyków i skazanej na śmierć w malezyjskim więzieniu. Autorka swoją historię zaczyna od trudnego dzieciństwa (jakie to freudowskie:) Nierozumiana, odtrącona przez matkę a wychowywana przez surową i prostą babkę, bardzo wcześnie "ucieka" z domu i spełnia swe największe marzenie o dalekich podróżach. Szukająca usilnie akceptacji, naiwna dziewczyna, nie spodziewa się, że już wkrótce jej życie zmieni się w prawdziwy koszmar.

Beatrice nie wzbudza sympatii a w związku z tym również litości. Trudno też dostrzec w niej jakąś wyraźną, osobowościową metamorfozę. W równej mierze skoncentrowana jest na swojej cielesnej atrakcyjności na samym początku jak i na końcu książki. Opis rajskiego Orientu trąci powierzchownością i pozbawiony jest analizy jej mieszkańców. Zamiast tego dostajemy sporo erotyzmu. Seks jak wiadomo sprzedaje się zawsze - niezależnie od czasów).

Moja ocena - 2
IMG_6033.JPG

Nie możesz dodać komentarza.